#RozpustnePodóże BUŁGARIA style – stan umysłu i wymysłu.

Bułgaria to stan umysłu i zmysłu. Gdyby ktoś jeszcze rok temu zapytał mnie: ‚to jak? może jakiś Sunny Beach’ to kazałabym mu się w głowę puknąć, bo przecież jestem poważnym wędrowcem.

Tymczasem, tegoroczne wakacje w Słonecznym Brzegu, były – uwierzcie mi – jednymi z najlepszych w życiu. Odbyły się dość spontanicznie. Urlop miałam zaplanowany na 10 września. Doszłam do wniosku, że poszukam ofert last minute. Wpadła Bułgaria za 1200 zł w wyżywieniem i zakwaterowaniem w 4* hotelu. Myślę sobie ‚DOBRA’. Raz w życiu mogę, bo nigdy nie jechałam nigdzie z biurem podróży, przecież jestem poważnym wędrowcem.
Pojechałam. Najpierw do Katowic, dalej na lotnisko, a potem samolotem wprost do Burgas. Loty czarterowe są wygodne. Nie przejmowałam się bagażem, zdecydowanie nie byłam też smart podróżnikiem. Zabrałam za dużo sukienek oraz butów, nie obyło się bez 4 strojów kąpielowych w różnych odcieniach – przecież jechałam się opalać i leniuchować. Dobrałam jeszcze komputer, kindle oraz aparaty. Odprawa na lotnisku była przezabawna. Ja z moimi rzeczami, ja z milionem moich rzeczy…
Chciałabym na coś ponarzekać, ale hotel Flamingo był ok. Jedzenie było ok. Drinki tanie. Podobało mi się. Urzekła mnie atmosfera. Przaśny przepych i co najważniejsze swoboda. Nikt się nie przejmował, wszyscy byli na wakacjach. Teraz do meritum. Zgodzę się z tezą, że podróżowanie może być tańsze, gdy sam zorganizujesz sobie nocleg i transport, choć nie zawsze. Co z tymi wczasami dla leniuchów? Czy taki rodzaj odpoczynku jest dobry? Myślę, że to kwestia celu, jaki sobie obierzemy. Ja nastawiłam się na odpoczynek. Warto było.
Mój pobyt w Bułgarii trwał 8 dni, z czego przez 4 byłam chora, zdarza się. Dobrze, że jest ubezpieczenie, to dzięki niemu lekarz przyjechał do hotelu, a po powrocie do Polski zwrócono mi 200 zł za lekarstwa na konto.
Bardzo dużo zwiedzałam. Dwukrotnie wybrałam się na pieszą wycieczkę do Nesebyru. Wypad do Turcji pokrzyżowała mi choroba, ale planuję wybrać się tam w kolejnym roku kalendarzowym.
Czy polecam jeden z najsłynniejszych kurortów nadmorskich w Bułgarii? Bardzo. Nienachalny, trochę bezmyślny. Tak brzydki, że aż piękny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s