Pomysły na Weekend Majowy. Część 1 – Polska.

Rozważania majówkowe postanowiłam podzielić na trzy części. Pierwsza z nich dotyczy Polski, kolejna niedalekiej zagranicy, a trzecia mojej tegorocznej wyprawy. Wpisy będą długie, dlatego przygotujcie sobie kawę i kawałek ciasta. Zaczynajmy!

Północy Polski jesteś taka piękna! Opcja trzydniowa.
Wybrzeże mamy długie, co więcej całe jest skomunikowane ścieżkami rowerowymi. Wypad nad morze to może i banał, bo co nad nim robić? Jeśli jednak jesteście fanami aktywnego wypoczynku to na pewno spodobają Wam się okolice Kołobrzegu oraz Ustronia Morskiego. W okresie wiosennym nie kręci się tam wielu ludzi, a trasy rowerowe wzdłuż plaż cieszą.
Będąc w Kołobrzegu zatrzymałam się w dzielnicy Podczele. Totalnie poruszające zadupie z plażą na wyciągnięcie ręki. Do centrum kawał drogi, ale zmotoryzowanym nie powinno robić to najmniejszej różnicy.
Z tej części Kołobrzegu jest zaledwie 7 km do Ustronia Morskiego (tyle samo do centrum Kołobrzegu) – doskonały spacer, albo jeszcze lepsza wycieczka rowerowa.
Co zobaczyć w Kołobrzegu?
Jest tego sporo, ale myślę, że najważniejsze punkty można zaliczyć w ciągu jednego dnia. Klikając w nazwy atrakcji przejdziecie do jej dokładnego opisu:
* Latarnia morska – można do niej wejść.
Co zjeść w Kołobrzegu?
Byłam zaledwie w dwóch miejscach, ale naprawdę warto do nich zajrzeć. Na pierwszy rzut…
Kawiarnia Coffedesk – z pyszną kawą i doskonałymi przekąskami. Jest kawałek od centrum, choć to na pewno nie stanowi większego problemu dla wybrednych kawoszy ;).
Domek Kata – restauracja znajdująca się przy ratuszu, zachęcona nazwą weszłam, zjadłam i byłam całkiem zadowolona.
Co z Ustroniem Morskim?
Urocza plaża i genialny sklep z wędzonymi rybami tuż obok molo. Polecam! Podobno również w smażalni dają dobre jedzenie, ale ja z zasady, tego rodzaju miejsca omijam szerokim łukiem. Z miłą chęcią polecę Wam natomiast kompleks hotelowy znajdujący się przy samej plaży Boulevard oraz kawiarnie Na Klifie – absolutny fenomen, a jeśli tylko macie ochotę, możecie zabrać do niej zwierzaka.
A na dokładkę Hel!
Uwielbiam Urban Exploring, oczywiście z pozycji widza na YouTube ;). Co prawda zdarzyło mi się osobiście eksplorować kilka fortyfikacji w Polsce oraz zagranicą (najczęściej pod czujnym okiem przewodnika) i z ręką na sercu mogę przyrzec, że warto wybrać się w tym celu na Hel. Korytarze, piwnice, ciemność! A po drodze na Hel jeszcze więcej ukrytych umocnień. Ku inspiracji polecam obejrzeć poniższy film:
Kiedy jednak wolę z Góry…
Zakopane daleko (przynajmniej z perspektywy poznaniaka), zakopianka zakorkowana, a weekend krótki. Tutaj opcja jest całkiem prosta, szybka i w moim odczuciu niespecjalnie męcząca. Polecam Góry Stołowe z perspektywy Szklarskiej Poręby.
Sama Szklarska nie jest szczególnie interesująca, ale będąc w niej warto zobaczyć:
* Park Zdrojowy (szczególnie piękny wiosną)
* Basen solankowy – tutaj udać się na wieczorny sauning i słiming
Dobra, a co z aktywnym wypoczynkiem?
I tu lista jest długa! W okolicy Szklarskiej naprawdę znajduje się wiele ciekawych do obejrzenia miejsc:
* Szczeliniec Wielki – zimą wejście na Szczeliniec odbywa się na własną odpowiedzialność i jest darmowe, w okresie letnim należy zakupić bilety wstępu – trasa do Schroniska na Szczelińcu jest darmowa przez cały rok. (* wejście i zejście odbywa się różnymi drogami – szlak jednokierunkowy – choć punk zejścia znajduje się w tym samym miejscu, co wejście)
* Adrspach – Skalne Miasto – poza Skalnym Miastem możemy zdecydować się na kilkunastokilometrowy szlak do kolejnych formacji skalnych.
* Fortyfikacje w Nachodzie – niestety trafiłam na oprowadzanie w języku Czeskim – na pewno są opcje anglojęzyczne
No i oczywiście jedzenie.
Podczas wypadu urlopowego udało mi się zjeść w sporej ilości miejsc. Jeśli chodzi o te, które polecam z ręką na sercu:
* Restauracja Sjesta – nazwa może nie zachęca, ale jedzenie jest cudowne. Smaczne, świeże i w dobrej cenie.
* Restauracja Retro – miejscówka całkiem poprawna, dobre ceny, jedzenie również dobre, sam klimat może odrobinę odstraszać. Jeśli chcecie zjeść dużą grupą Retro sprawdzi się idealnie.
* Cafe Domek – niech nie zmyli Was nazwa, Cafe Domek serwuje cudowne obiady. Naprawdę. Chętnie wybrałabym się tam ponownie,
* Caffe Sissi – najbardziej przereklamowane miejsce w jakim byłam, kawa – ohydna i nie warta swojej ceny. Natomiast koncerty operetkowe w towarzystwie tańczących emerytów! Genialne!
Wielkopolska na dzień lub dwa!
Tutaj bardzo krótko. Raczej inspiracyjnie, żeby rozpalić w Was żar serca podróżnika! Uwielbiam moje rodzinne okolice. Uważam, że naprawdę jest tu co robić, można wybrać się na rower, spacer czy wpakować w auto i zmusić znajomych do eksploracji okolicy ;). Poniżej kilka propozycji wyjazdów.
* Rogalin – spacer oraz zwiedzanie muzeum,
* Szwajcaria Żerkowska oraz Pałac w Śmiełowie (wycieczki rowerowe po Żerkowsko- Czeszewskim Parku Krajobrazowym),
* Wycieczka do Gołuchowa, spacer po parku oraz żubry,
* Dolina Baryczy – spacer po Parku Krajobrazowym oraz spływ kajakami,
* Szachty Poznańskie – małe mazury w sercu Wielkopolski,
Zostawiam Was z tym lekkim niedosytem! W kolejnej części City Break ;).

4 uwagi do wpisu “Pomysły na Weekend Majowy. Część 1 – Polska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s